Po derbach jubileusz na szczycie tabeli
A-klasa w Podokręgu Żywiec ma nowego lidera. Został nim Góral, który odniósł w weekend zwycięstwo z gatunku prestiżowych. Punkty stracił za to rewelacyjny beniaminek z Bystrej, zaś na dole stawki niespodziewanie ugrzęzła na dobre Soła Rajcza.
Ciężka przeprawa
Góral podejmował minionej soboty Stal Śrubiarnię w potyczce o statusie derbowej. Przed przerwą przeważał, dochodził do sytuacji, ale między słupkami bramki gości wybornie dysponowany był Dominik Syc, kilka razy ratując swój zespół. Były też 2 poprzeczki... Golkiper przepuścił do siatki tylko strzał Wojciecha Stokłosy w 33. minucie, gdy podopieczni Filipa Kasińskiego egzekwowali rzut rożny.
Obraz gry po przerwie nie pozostał taki sam, a mecz nabrał kolorytu. – Dobrze przygotowany fizycznie rywal zaczął wykorzystywać swoje atuty. Wprawdzie Filip Jarco po kontrze podwyższył wynik, ale gdy Śrubiarnia odpowiedziała, zrobiło się w końcówce nerwowo i nasz bramkarz musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, aby nie doszło do wyrównania – opowiada Michał Mikś, dyrektor sportowy Górala.
Właściwie już do ostatniego gwizdka rywalizacji towarzyszyły znaczne emocje. Ostatecznie miejscowi przypieczętowali zwycięstwo kolejnym trafieniem Jarco, gdy Syc udał się do stałego fragmentu w pole karne Górala. – Różnie to się mogło skończyć, więc tym bardziej wygrana daje nam satysfakcję. Nasi najbardziej doświadczeni zawodnicy przyznali po spotkaniu, że dawno tak ciężkiej przeprawy nie mieli – zauważa Mikś.
Optymizm na jubileusz
Rok 2026 jest dla żywieckiego klubu jubileuszowym. Uroczystości z 70-leciem związane zaplanowano na najbliższy weekend. A-klasowy zespół przystąpi do starcia z Beskidem Gilowice jako... lider rozgrywek. A czy kandydat, by w bieżącym sezonie osiągnąć coś więcej? – Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, to każdy kolejny mecz drużyna traktuje jako ten najważniejszy, bez wybiegania zbyt daleko w przyszłość. Mamy najmniej straconych goli w lidze, bo zaledwie 4, do tego tylko 1 przegrany mecz, w którym byliśmy osłabieni kadrowo. Cóż, z zasady w rundzie rewanżowej spisujemy się lepiej, więc oby tak pozostało. Teraz jednak jubileusz i mam nadzieję, że będzie równie dla nas radosny – podkreśla nasz rozmówca.
Pomoc od... byłego trenera
Awans Górala w tabeli był możliwy także dlatego, iż w Sopotni zatrzymany został marsz Magury Bystra. Beniaminek na wyjeździe zremisował, a jedną z bramek dla LKS-u odnotował były trener Żywczan Kamil Kozieł. – Myślę, że Górala dobrze wspomina. Cieszymy się, że jego aktualna drużyna całkiem nieźle sobie radzi, nam to też pomaga, bo po cichu liczyliśmy na stratę punktów przez beniaminka – uśmiecha się przedstawiciel klubu z Tetmajera.
A skoro o innych wynikach istotnych dla a-klasowej czołówki mowa, to po raz 2. w sezonie boiska pokonani opuścili piłkarze Skrzycznego Lipowa. Stało się to w Gilowicach w niedzielę, m.in. wobec dubletu Adriana Urbańca dla gospodarzy. – Spodziewałem się, że punkty pojadą do Lipowej, mając na uwadze dobrą postawę Skrzycznego. Wygląda na to, że zespół z Gilowic będzie z meczu na mecz coraz mocniejszy, a jak młodzież pójdzie za trenerem Sewerynem Koścem, to efekty mogą być naprawdę pozytywne – mówi Michał Mikś.
Wśród outsiderów
Nie ma wciąż optymistycznych rezultatów dla Soły Rajcza. Przegrana tej drużyny w Czernichowie to dużego kalibru zaskoczenie. Fakt „pustego przebiegu” w statystyce odniesionych zwycięstw w tym sezonie – jeszcze większe. – Chyba najbardziej „in minus” zaskakuje właśnie Soła. Jest tam w składzie sporo doświadczonych zawodników, a wyniki wydają się nieadekwatne do możliwości – tłumaczy dyrektor sportowy.
Niezmiennie dolne rejony tabeli okupują też zespoły GKS-u II Radziechowy-Wieprz (wciąż bez wygranej) oraz Grapy Trzebinia, które jako jedyne w kolejce numer 7. oddały wszystkie punkty przyjezdnym. – Grapa niby walczy i próbuje, ale widać było na przykładzie naszego spotkania, że po straconych bramkach schodzi jednak powietrze – komentuje Mikś. – Beniaminek z Radziechów się postawił i jest to ciekawe, bo przeciwko nam miał chyba jakiś wybitnie zły dzień – dodaje.
Wyniki 7. kolejki:
Góral Żywiec – Stal-Śrubiarnia II Żywiec 3:1 (1:0)
Gole: Jarco (2), Stokłosa – A. Lejawa
LKS Sopotnia – Magura Bystra 2:2 (1:1)
Gole: Radwaniak, Kozieł – Biegun, Pawełek
Grapa Trzebinia – Świt Cięcina 1:6 (1:1)
Gole: R. Motyka – Cichy, Starczała, M. Motyka, Kupczak, Kłusak, Górny
Magórka Czernichów – Soła Rajcza 2:1 (1:0)
Gole: Hankus, Żurawski – Gołębiowski
GKS II Radziechowy-Wieprz – Skałka Żabnica 0:1 (0:0)
Gol: B. Kupczak
Beskid Gilowice – Skrzyczne Lipowa 3:2 (2:2)
Gole: Urbaniec (2), Socha – Sowa, Bieda
TABELA / TERMINARZ