Różnicy pomiędzy V-ligowcami w premierowej części sprawdzianu nie było widać, a bezbramkowy wynik to potwierdzał. Bo choć inicjatywę posiadali bielszczanie, to i goście z Drogomyśla potrafili się od czasu do czasu groźnie odgryzać. Druga połowa przyniosła natomiast dość nieoczekiwany zwrot. W 49. minucie Jakub Wnęczak otworzył rezultat spotkania, nadając mu ton korzystny dla „rekordzistów”. Kwadrans później prowadzenie podwyższył Bartosz Syrek, a w końcowych 20. minutach sparingu dublet Kamila Gumółki spuentował mecz klarownie 4:0 na korzyść Rekordu II.

– Kosztowne okazały się w drugiej połowie straty na własnej połowie i kontry przeciwnika. To nasz pierwszy tej zimy sparing, kilka nowych twarzy w drużynie i trudno oczekiwać, aby już teraz wszystko „grało” – ocenia Krystian Papatanasiu, szkoleniowiec Błyskawicy.

Ekipa z Cygańskiego Lasu wykorzystała z kolei z testowym zamiarem swoją kadrową liczebność. – Zachowujemy „chłodne głowy”, bo po przerwie jakość przeciwnika jednak spadła, a my zachowaliśmy intensywność. Dopiero w przypadku powtórzenia takiego wyniku w lidze będzie to coś znaczącego – wyjaśnia dla klubowej strony Szymon Niemczyk, trener rezerw Rekordu.