Niedawną ministerialną wizytę w Cygańskim Lesie bez zbędnej przesady określić można mianem nietypowej. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki doskonale wpasował się w „rekordowy” klimat, nie tylko odwiedzając trenujących w nowej hali młodych zawodników Rekordu, ale i... aktywnie uczestnicząc w zajęciach. – Było dużo uśmiechów i fajnych momentów, ale należy podkreślić to, że minister podszedł do tematu w pełni profesjonalnie. Był w tym wszystkim bardzo bezpośredni i zwracał uwagę, gdy tylko dane ćwiczenie wykonywano jego zdaniem nieprawidłowo – opowiada Janusz Szymura, prezes bielskiego klubu, który sam miał okazję napotkać na „krytyczną” sugestię ze strony ministra. – O ile strzału z rzutu karnego minister obronić nie był w stanie, tak już moje umiejętności siatkarskie ocenił jako słabe technicznie – uśmiecha się sternik Rekordu.

 


Minister z uznaniem wypowiedział się o nowoczesnej hali sportowej, która doskonale służy całej społeczności biało-zielonych od momentu jej otwarcia, a więc połowy grudnia 2025 roku. – Podkreślił to, że obiekt został zaprojektowany w przemyślany sposób i dopracowany w szczegółach. Mam taką refleksję po tej ministerialnej wizycie, że nasze wysiłki są doceniane, bo przypomnę, że przy bardzo znaczącym, 10-milionowym wsparciu inwestycji ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, sami wygospodarowaliśmy 15 milionów, aby ta hala z całym profesjonalnym zapleczem mogła powstać – zauważa prezes Szymura.

Był również czas, aby przyjrzeć się pozostałym obiektom składającym się na Centrum Sportu „Rekord”. I tu potrzeby wciąż są duże, bo klub systematycznie się rozwija, a troska o odpowiedniej jakości infrastrukturę stanowi wyzwanie organizacyjne. – I tu pojawiła się delikatna „szpileczka” ze strony ministra, bo sztuczna nawierzchnia na naszym boisku ewidentnie nie przypadła mu do gustu. A nam daje to znów do myślenia – dopowiada prezes.