Próba generalna na plus
Wisła Strumień pozytywnym akcentem zakończyła sparingowy serial. Podopieczni Mateusza Szatkowskiego pokonali w miniony weekend Błękitnych Pierściec.
- To był bardzo pozytywny mecz. Szkoda straconej bramki po stałym fragmencie, bo nad tym elementem musimy jeszcze popracować. W ofensywie wyglądaliśmy dobrze, stworzyliśmy sporo sytuacji i gdybyśmy byli skuteczniejsi, wynik mógłby być wyższy - mówi nam trener Wisły, Mateusz Szatkowski.
Wisła od początku starała się narzucić swój styl gry i szybko przełożyło się to na prowadzenie. Wynik otworzył Artur Miły, który wykorzystał jedną z pierwszych dogodnych sytuacji. Goście odpowiedzieli jednak trafieniem po stałym fragmencie gry, doprowadzając do wyrównania. Jeszcze przed przerwą Wiśle udało się ponownie wyjść na prowadzenie - po akcji z udziałem Miłego, do siatki trafił Mateusz Szatkowski.
W drugiej połowie Strumienianie kontrolowali przebieg meczu i stwarzali kolejne okazje. Jedną z nich w efektowny sposób wykorzystał Jakub Puzoń, który po indywidualnej akcji ustalił wynik spotkania na 3:1.
- Próba generalnie wypadła dobrze, jednak mamy wciąż swoje problemy, bo nadal nie wiemy, jakim składem będziemy dysponować i to jest dla nas wyzwanie. Z całego okresu przygotowawczego jesteśmy jednak zadowoleni. Frekwencja dopisała, zanotowaliśmy cztery zwycięstwa i dwie porażki. Czy jesteśmy gotowi na rundę wiosenną? Myślę, że tak, ale wszystko zweryfikuje boisko - dodaje Szatkowski.