Przegrany, ale wartościowy
Z młodzieżą bielskiego Rekordu zweryfikowała swoją aktualną formę Victoria Hażlach.
I choć to Bielszczanie częściej trafiali w grze kontrolnej do siatki, to zadowolenie w szeregach „okręgowicza” było odczuwalne. – Z dotychczasowych meczów sparingowych tej zimy to był chyba najlepszy dla nas sprawdzian. Oceniam go pozytywnie pod względem stwarzanych sytuacji i niezłej gry w obronie. Inna sprawa, że podarowaliśmy właściwie sami rywalowi 3 bramki – zauważa Tomasz Wuwer, szkoleniowiec Victorii.
Gole notowane przez ekipę z Hażlacha były tymi, które zmniejszały prowadzenie Rekordu. W pierwszej części Kamil Szajter otrzymał prostopadłe podanie od Szymona Lizaka i okazji, by trafić na 1:2 nie zmarnował. Gdy młodzież prowadziła 3:1, Szajter odpowiedział ograniem jednego z obrońców i uderzeniem wystarczająco wysokim, by golkiper przeciwnika musiał sięgać „za kołnierz”.
Rezultat 3:2 na korzyść Rekordu o tyle pozostawił niedosyt, iż piłkarze Victorii byli w ofensywie kreatywni. 2 inne sytuacje miał Szajter, strzał głową Szymona Małysza z linii bramkowej wybili defensorzy biało-zielonych, z kolei na finiszu do remisu powinien doprowadzić Antoni Czapla, który chybił z 5. metrów po „wyplutej” przez golkipera piłce, a następnie naciskany przez obrońcę uderzył zbyt słabo z 10. metra po asyście Szajtera.