Jeszcze zawodnik, a przyszły trener... rywala
– Będzie to dla mnie szczególny mecz. Tak się złożyło, że gram jeszcze w Radziechowach, a od nowego sezonu poprowadzę Rekord. Podchodzę jednak do tego profesjonalnie i chciałbym zwycięstwem zakończyć dwa udane lata spędzone w GKS-ie – komentuje ciekawy wątek Piotr Jaroszek. Defensor ekipy IV-ligowej będzie od nowego sezonu szkoleniowcem... Rekordu, co oznacza, że jutro zagra przeciwko zespołowi, na którym niebawem obejmie pieczę trenerską.

Wspomniana kwestia wysuwa się na plan pierwszy, a same derby w pucharowym półfinale zapowiadają się bardzo interesująco. Z racji klasy rozgrywkowej faworyta należałoby upatrywać w bielskim Rekordzie, ale poziomy ligowe do meczów pucharowych często mają się nijak. Podopieczni Macieja Mrowca w formie wciąż są, choć ostatnie tygodnie mieli wyjątkowo intensywne. W weekend klub z Radziechów i Wieprza fetował jubileusz 70-lecia istnienia, zwycięstwo byłoby zatem dla gospodarzy idealnym okolicznościowym prezentem. Wykluczyć go nie można.

Powiew Ekstraklasy
– Fajnie będzie zagrać w tak prestiżowym meczu przeciwko drużynie, która ma za sobą przeszłość w Ekstraklasie – mówił dzień po awansie do najlepszej czwórki pucharowej szkoleniowiec wiślan Tomasz Wuwer, awizując ciekawą konfrontację dwóch wicemistrzów – bielskiej „okręgówki” WSS Wisła oraz IV ligi śląskiej, grupy 1 Ruchu Radzionków.

I w tym przypadku goście zawitają do Wisły jako faworyt do zgarnięcie finałowej przepustki. I tu jednak należy wstrzymać się z ferowaniem wyroków. Miejscowych stać na niespodziankę, wystarczy odnotować, że duet IV-ligowców – Warta Zawiercie i MKS Myszków – został już przez ekipę z Wisły wyrzucony poza pucharową burtę. „Cidry” są notowane jeszcze wyżej, zatem poprzeczka zostanie dla wiślan wysoko zawieszona.

Baraż niewiadomą
Ogromne zawirowania wokół sytuacji Spójni Landek po zajęciu 14. miejsca w tabeli rozgrywek na koniec sezonu zakończyły się na ten moment szczęśliwie. A przynajmniej obiecująco. Najsłabszy z beskidzkich IV-ligowców otrzymał szansę, by swój status ligowy obronić, musi jednak wygrać rywalizację ze Slavią Ruda Śląska, czyli zespołem z tego samego pułapu w tabeli z drugiej z grup IV ligi. W 34. potyczkach minionego sezonu Spójnia uzyskała 45 „oczek”, rudzianie o 4 mniej. Można więc przewidywać potencjał zbliżony i sporą szansę, aby degradacji uniknąć.

Niestety, wiedza o przeciwniku w szeregach landeczan duża nie jest. – Mieliśmy grać zimą sparing, ale ostatecznie nie doszedł on do skutku. A szkoda, bo teraz mielibyśmy większą świadomość możliwość naszego konkurenta – uważa szkoleniowiec Andrzej Myśliwiec, który po sezonie w drużynie urlopów nie zarządził. – Pozostaliśmy w rytmie treningowym, przewidują, że do barażu może ostatecznie dojść. Jesteśmy więc gotowi, aby udowodnić, iż wiosennymi dobrymi spotkaniami zasłużyliśmy na IV ligę – dodaje trener Spójni, która pierwszą „połowę” barażu rozegra na boisku przeciwnika.  

1/2 Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej:

GKS Radziechowy-Wieprz – Rekord Bielsko-Biała (g. 17:30)
WSS Wisła w Wiśle – Ruch Radzionków (g. 17:30)

Baraż o utrzymanie w IV lidze śląskiej:

Slavia Ruda Śląska – Spójnia Landek (g. 18:00)