Jedno zwycięstwo dzieli już zaledwie Kuźnię, po 9. kolejkach rundy jesiennej, od opuszczenia lokaty w strefie zagrożonej degradacją. Zwycięstwo numer 2 w bieżących rozgrywkach miało zatem niebagatelne znaczenie. – Każdy wygrany mecz buduje atmosferę, a tego nam bardzo potrzeba – przyznaje zadowolony trener ustronian Ryszard Kłusek.

Bohaterem w szeregach Kuźni był w sobotnie popołudnie Joao Pedro. To jego zasługą był w 34. minucie gol dający gospodarzom prowadzenie. Brazylijczyk minął golkipera Unii, ten jednak w porę zareagował, ale i Joao nie zrezygnował i na wślizgu skierował piłkę do siatki. Najlepszy fragment spotkania w wykonaniu ustrońskiej drużyny zwieńczył w 40. minucie gol, którego autorem był Fabrice Essama, w tym przypadku z istotnym udziałem mijającego się z futbolówką bramkarza gości.
 


Popis Kuźni trwał po zmianie stron. Nie dość, że gospodarze umiejętnie „kasowali” niebezpieczne ofensywne próby raciborzan, to jeszcze byli nader skuteczni w ofensywie. W 57. minucie Donavan Ferreira obsłużył prostopadłym podaniem swojego rodaka, któremu nie pozostało nic innego, jak skorygować rezultat na 3:0. Na nieco ponad kwadrans przed końcem Joao skompletował hat-tricka, a gol padł z udziałem centrującego dokładnie z prawej flanki Essamy. I wreszcie minuta 80. – asysta Donavana i strzał Jakuba Fiedora po „długim” rogu.