Spotkanie z rezerwami Ruchu od 18. minuty toczyło się w liczebnym osłabieniu gospodarzy. Czerwoną kartkę zobaczył wówczas zawodnik Spójni, Michał Bojdys, ale mimo gry w "10" Landeczanie zdołali zachować czyste konto, a przede wszystkim dwukrotnie znaleźli sposób na defensywę rywala. Spójnia prowadzenie objęła w 33. minucie po trafieniu Giorgiego Merebaszwilego. Po zmianie stron gospodarze nie tylko skutecznie odpierali ataki chorzowian, ale także podwyższyli prowadzenie. W 66. minucie na 2:0 trafił Mateusz Letkiewicz.

 

- Dużo dały zmiany. Mamy solidnych rezerwowych i oni również nam pomogli. Przed nami kolejne wyzwania, ale z tej wygranej naprawdę możemy się cieszyć - podkreślił Łukasz Biliński, szkoleniowiec Spójni. 

 

Dla Spójni to trzecie zwycięstwo z rzędu. Wcześniej drużyna z Landeka pokonała Gwarek Tarnowskie Góry 1:0 oraz Kuźnię Ustroń 3:1. Po 10. kolejkach Spójnia Landek-Jasienica ma na koncie 21 punktów i zajmuje 4. miejsce w tabeli I Ligi Śląskiej. Do prowadzącej Unii Turza Śląska traci cztery punkty. - Fajna historia. Cieszymy się, bo pokazaliśmy charakter. Rodzi się coraz lepsza drużyna, a trzecia wygrana z rzędu zdecydowanie zasługuje na pochwałę. Widać flow u zawodników, widać, że im zależy - powiedział trener Spójni.