Mecz rewelacyjnie rozpoczął się dla jasieniczan, którzy już w 5. minucie fetowali trafienie. Dariusz Łoś zamienił na gola rzut karny podyktowany za faul na Bartłomieju Ślosarczyku. Na tym jednak Drzewiarz nie zamierzał poprzestać. W 29. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się D. Loś, który sfinalizował sprytnie rozegrany rzut wolny pośredni z linii 16. metra. Niemniej, beniaminek z Żywca nie zamierzał składać broni tylko ambitnie dążył do odrobienia strat. W tym jednak skutecznie przeszkadzał im bramkarz gości, Marcin Kubina, który kilka razy pokazał się z bardzo dobrej strony. 

 

Po przerwie Drzewiarz dołożył kolejne zasłużone trafienie. W 63. minucie na strzał z okolic 15. metra zdecydował się Adrian Pindera i mimo iż uderzenie nie było zbyt "czyste" to piłka znalazła swój koniec w siatce. Ta bramka jednak zadziałała mobilizująco na żywczan, którzy ruszyli do ataku. W 70. minucie Góral pokusił się o gola kontaktowego, gdy Jakub Knapek wykorzystał nieporozumienie bramkarza Drzewiarza z obroną. 

 

Radość z bramki nie trwała długo dla Górala. 4 minuty później Szymon Królak wpisał się na listę strzelców. Ostatni "cios" należał jednak do beniaminka. W 85. minucie Mateusz Biegun wykorzystał rzut karny.