Start optymistyczny
Pierwszy mecz kontrolny w trakcie letniego okresu przygotowawczego mają za sobą piłkarze Rekordu Bielsko-Biała, którzy zmierzyli się z czeskim TJ Unie Hlubina.
- Pożyteczny sparing, początek intensywny z obu stron, po 20-stu minutach zarysowała się nasza przewaga, której nie oddaliśmy do końca meczu. Próbowaliśmy innych rozwiązań w obronie wysokiej, graliśmy bardzo odważnie. Myślę, że wyszło to obiecująco. Mamy nad czym pracować, w sobotę kolejna weryfikacja, z bardziej wymagającym przeciwnikiem - przyznał na łamach klubowej strony trener Rekordu, Dariusz Rucki.
Początek spotkania przebiegł bez większej historii, jednak z każdą kolejną minutą coraz bardziej widoczna była przewaga "rekordzistów". Ta została potwierdzona w minucie 25. Do piłki odbitej, po uderzeniu z rzutu wolnego Jana Ciućki, dopadł Konrad Kareta i ulokował ją w siatce. Na kolejne trafienie bielszczanie musieli czekać nieco ponad 10. minut. Na 2:0 podwyższył Kacper Kasprzak, który zrobił pożytek z długiego podania od Krystiana Wrony i celnie przymierzył z tzw. ostrego kąta.
Druga połowa przebiegła bez większych "fajerwerków". Piłkarze Rekordu kontrolowali korzystny wynik, z kolei Czesi nie byli w stanie znacząco zagrozić bramce "rekordzistów". Z jednym wyjątkiem, gdzie po rzucie rożnym interweniować musiał Wiktor Żołneczko. W 79. minucie padła decydująca bramka. Mateusz Klichowicz wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na testowanym zawodniku.