Straty odrobione z nawiązką
Do przerwy konfrontacja testowa Sokoła Słotwina z Maksymilianem Cisiec nie układała się korzystnie dla reprezentanta „okręgówki”.
– Budowanie akcji jeszcze w miarę nieźle nam wychodziło, ale później brakowało jakości i wiele dośrodkowań było niedokładnych. Dopiero po przerwie się poprawiliśmy – mówi Przemysław Jurasz, grający trener Sokoła, który na półmetku meczu w Ciścu przegrywał z gospodarzami 0:1.
Rewanżowa odsłona sparingu to ofensywa przyjezdnych, która zaprocentowała bramkowymi zdobyczami. Po stałym fragmencie gry do wyrównania doprowadził Seweryn Caputa. Z kilku kolejnych okazji – mieli je m.in. Kamil Urbaniec, Kacper Dunat czy Rafał Hałat – wykorzystać udało się 2 tego ostatniego z wymienionych, przesądzające o mimo wszystko ciężko wywalczonej wygranej Sokoła 3:1.
– Wartościowy mecz choćby pod tym względem, że udało się wyciągnąć wynik. Reakcja zespołu była właściwa, poprawiliśmy grę i skuteczność w ataku, dzięki czemu wygraliśmy. Jest coraz bliżej ligi, więc to też ma znaczenie – tłumaczy szkoleniowiec ekipy ze Słotwiny, dość mocno przetrzebionej personalnie w przedostatnim zimowym szlifie.