Sytuacje i gole do czasu
W Ustroniu ciekawy mecz stoczyli V-ligowcy – „nasz” Góral Istebna z Orłem Miedary.
Konkurent 2-krotnie wychodził w pierwszej połowie na prowadzenie, ale każdorazowo Góral odpowiadał. Pożytek Istebnianom przyniosły stałe fragmenty. Antoni Kukuczka zamienił na gola dośrodkowanie z rzutu wolnego, z kolei trafienie Mirosława Łacka to następstwo rzutu z autu. Bramkowe łupy ekipy z Istebnej były w pełni zasłużone, bo sytuacji strzeleckich podopieczni Dariusza Ruckiego wytworzyli sobie jeszcze kilka. Jakub Matysiak, Dariusz Juroszek czy wtórnie M. Łacek mogli zadbać o lepsze nastroje w szeregach Górala.
O ile w przypadku premierowej odsłony słowa pochwały są zasłużone, tak po wznowieniu gry beskidzki reprezentant loty obniżył. W ofensywie brakowało polotu, co okazało się o tyle kłopotem, iż Orzeł pokusił się o gola numer 3., zapewniającego mu sparingową wygraną.
– Oddaliśmy przeciwnikowi inicjatywę i nie mogło się to dobrze skończyć. Szkoda, że nie utrzymaliśmy poziomu, jaki prezentowaliśmy przed przerwą – komentuje trener Górala.