Spotkanie rozegrane w piątkowy wieczór na sztucznej nawierzchni boiska MOSiR miało wyrównany przebieg, zwłaszcza w pierwszej połowie. Obie drużyny starały się grać ofensywnie, nie brakowało prób strzałów i szybkich ataków. W barwach MRKS-u swoich sił próbowali m.in. Patryk Wójtowicz oraz testowany zawodnik. To właśnie ten drugi odegrał kluczową rolę w ostatniej akcji przed przerwą, gdy klatką piersiową zgrał piłkę na 12. metr, skąd mocnym uderzeniem pod poprzeczkę bramkarza Podlesianki pokonał Oskar Zych, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie, Warto podkreślić, że mimo ofensywnego nastawienia gości, czujnie grający blok defensywny MRKS-u nie pozwolił rywalom na stworzenie klarownych sytuacji.

 

Po zmianie stron inicjatywę na kilkanaście minut przejęła Podlesianka. W 60. minucie, po akcji lewą flanką, Maciej Niesyto precyzyjnym strzałem po ziemi doprowadził do wyrównania. Odpowiedź gospodarzy była jednak konkretna. Końcówka należała do zespołu z Czechowic-Dziedzic, a w 78. minucie po prostopadłym podaniu z głębi pola Marka Jondy w pole karne wpadł Wójtowicz i mocnym uderzeniem przy dalszym słupku ustalił wynik meczu na 2:1.

 

MRKS mógł podwyższyć prowadzenie kilka minut później, gdy po dośrodkowaniu Wójtowicza testowany zawodnik uderzył głową tuż nad poprzeczką. Swoją szansę mieli także goście, lecz w jednej z ostatnich akcji świetną interwencją popisał się Adrian Sładczyk, ratując swój zespół przed stratą gola.

 

Choć był to jedynie sparing, to zwycięstwo nad liderem IV ligi, w którego składzie znajdują się doświadczeni zawodnicy o uznanej renomie, jak choćby Łukasz Grzeszczyk, może napawać optymizmem w kontekście nadchodzącej rundy wiosennej.