Wyższość nowego, samodzielnego lidera
Podhalanka Milówka odniosła kolejne zwycięstwo w sezonie i wykorzystała potknięcie Borów, obejmując samodzielne prowadzenie w tabeli Ligi Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej. LKS Leśna przegrał z zespołem z Milówki 0:4.
- Zasłużone zwycięstwo Podhalanki, która była zespołem lepszym. To jeden z kandydatów do awansu i zrobiła duży krok, aby powalczyć o mistrza jesieni okręgówki. Wynik wysoki, ale zasłużony. Pozostaje nam się skupić na walce z drużynami słabszymi - przyznaje Piotr Raczek, prezes LKS-u Leśna.
W dwóch kwadranach spotkania Podhalanka częściej utrzymywała się przy piłce i starała się narzucić gospodarzom swoje warunki. Ekipa z Leśnej próbowała dotrzymać kroku rywalowi, ale w 33. minucie po indywidualnym błędzie zawodnika LKS-u Mateusz Balcarek otworzył wynik spotkania. Goście poszli za ciosem. W 41. minucie Dominik Słowik z bliska wykończył akcję oskrzydlającą, podwyższając prowadzenie Podhalanki. 3. minuty później było już 0:3. Na listę strzelców wpisał się Mikołaj Stasica. Dwie szybko zdobyte bramki sprawiły, że gospodarzom trudno było wrócić do gry.
Po zmianie stron LKS próbował odpowiedzieć. Groźne uderzenia oddali Mateusz Piątek i Krystian Oczkowski, jednak Podhalanka skutecznie kontrolowała przebieg spotkania. W 74. minucie goście postawili kropkę nad „i”. Dariusz Piwowarczyk wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Mirosława Homela. Podhalanka wygrała więc 4:0 i dzięki porażce Borów została samodzielnym liderem Ligi Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej.