Spotkanie rozpoczęło się wręcz idealnie dla zespołu z Białej. Już w 9. sekundzie Michał Bojdys otworzył wynik meczu, skutecznie finalizując akcję po asyście z lewego skrzydła Szymona Cichego. Gospodarze od pierwszego gwizdka ruszyli z wysokim pressingiem, spychając rywali do głębokiej defensywy. Chwilę później dwukrotnie zagroził Jacek Włoch, a w 2. minucie było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Szymon Cichy, popisując się precyzyjnym, mierzonym strzałem. Stal kontrolowała przebieg wydarzeń, długo utrzymując się przy piłce i konsekwentnie budując kolejne ataki.

 

W 11. minucie na 3:0 podwyższył Dawid Kowalczyk, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i skutecznie dobił piłkę. Goście mieli ogromne problemy z wyprowadzeniem akcji, a każda strata kończyła się groźnym atakiem BKS-u. Tuż przed przerwą, w 20. minucie, Dominik Rycak ustalił wynik pierwszej połowy na 4:0. Okazji było jednak znacznie więcej i już do przerwy przewaga mogła być jeszcze wyższa.

 

Druga część rozpoczęła się równie efektownie. W 22. minucie Szymon Cichy zabawił się z defensywą ŁTS-u, minął rywala precyzyjnym zwodem i pewnym strzałem podwyższył na 5:0. Minutę później Marek Skipioł wykorzystał dokładne dogranie z autu i było 6:0. Stal nie zwalniała tempa. W 25. minucie Cichy ponownie popisał się indywidualną akcją i skompletował kolejne trafienie. Chwilę później Jacek Włoch z bliskiej odległości podwyższył na 8:0. W 28. minucie Dawid Kowalczyk zamknął dogranie z prawej strony, a już minutę później ładnym zejściem do środka i celnym strzałem zdobył swoją trzecią bramkę w meczu.

 

W 29. minucie znów trafił Cichy, który efektownym uderzeniem po rozegraniu z autu zdobył gola na 11:0. W końcówce spotkania obraz gry się nie zmienił. W 38. minucie na listę strzelców wpisał się Dariusz Łoś, a chwilę później Cichy ustalił wynik na 13:0, notując kolejne trafienie w swoim znakomitym występie.

 

Goście zdołali zdobyć honorową bramkę w ostatniej minucie meczu, co jedynie nieznacznie zmieniło rozmiary porażki