Spadkowicz górą nad rewelacją

Z nadzieją na punkty i pozostanie na a-klasowym podium udali się do Żabnicy piłkarze LKS-u Sopotnia. Nastroje po meczu były jednak w żadnej mierze dobrze. W 11. minucie prowadzenie gościom dał Marcin Płaza, lecz był to jedyny raz, gdy defensywa Skałki skapitulowała. Wyrównał przed przerwą Damian Tomiczek, puentując akcję swojego zespołu i błąd przeciwnika na lewej flance. Już po godzinie podopieczni Piotra Motyki zwieńczyli dzieło, m.in. z pomocą rzutu karnego, zaordynowanego po tym, jak grający trener LKS-u Jakub Malarz od nogi skierował futbolówkę we własny łokieć. W 70. minucie z gola cieszył się też Dawid Pawlus i wszystkie „oczka” zostały w Żabnicy.

– Ciężki mecz. Próbowaliśmy w nim coś wskórać, ale kiedy rywal objął prowadzenie nie byliśmy sobie w stanie stworzyć dogodnych okazji. Na tym boisku Skałka będzie punktować. My w ogóle nie mogliśmy rozpędzić się bokami, przez co straciliśmy istotny atut – opowiada Malarz.

Wyjazdowy „rodzynek”

Spośród wszystkich spotkań 6. kolejki tylko w Lipowej gospodarze byli nad wyraz gościnni. Z „dwójką” Stali-Śrubiarnia stoczyli zażarty bój, ale koniec końców przegrali 3:4. Niewątpliwie ważną rolę odegrał dublet Macieja Pułki, po którym już do ostatniego gwizdka zawodnicy Skrzycznego wynik wyłącznie gonili.

– Widzę, że na miarę możliwości w Śrubiarni pojawiają się gracze z boisk V-ligowych i to tacy, którzy wnoszą swoje doświadczenie. Przy młodej i wybieganej drużynie robi to dodatkowo różnicę. Zespół z Lipowej gra fajnie w piłkę i trochę szkoda, że akurat trafił na „pakę” trudną do ogrania – zaznacza szkoleniowiec ekipy z Sopotni.

Pokaz mocy

Prócz wspomnianej żywieckiej drużyny dorobkiem 13 punktów mogą pochwalić się na ten moment również w Koszarawie i Magurze Bystra. Trudniejszy bój w weekend mieli ci pierwsi, ale po zmianie stron dowiedli wyższości nad Beskidem Gilowice. – Wiemy, że w Gilowicach pracują już trochę na swoją przyszłość. Koszarawa to drużyna na tym etapie znacznie mocniejsza, więc wynik jest takim, jakiego się w zasadzie spodziewano – dodaje nasz rozmówca.

Beniaminek z Bystrej zaprezentował się z kolei efektownie. Przełamał się hat-trickiem Krzysztof Koczur, co... źle wróży ligowym konkurentom. – Magura przyjeżdża teraz do nas, więc najwyraźniej się szykuje na poważnie z formą – mówi Jakub Malarz.

Tylko „oczko” mniej uzbierał dotąd Góral Żywiec, którego miejsce „w czubie” obecnej kampanii wydaje się oczywistością. – Mówimy o mocnym zespole, mającym wciąż swoje aspiracje, więc spodziewałbym się kolejnych udanych meczów Górala – ocenia Malarz.

Wyniki 6. kolejki:

Koszarawa Żywiec – Beskid Gilowice 3:0 (0:0)

Gole: Piórecki (2), Winiarski

Skałka Żabnica – LKS Sopotnia 3:1 (1:1)
Gole: Tomiczek, Lach, D. Pawlus – Płaza

Magura Bystra – Magórka Czernichów 8:3 (3:0)
Gole: Koczur (3), Woźniak, Kamiński, Puda, Urbaś – Żurawski, M. Dobranowski, Dziuba

Świt Cięcina – GKS II Radziechowy-Wieprz 4:1 (0:1)
Gole: Kupczak (2), Kumorek, Łącki – Rozmus

Góral Żywiec – Grapa Trzebinia 4:0 (1:0)
Gole: Piątek (3), Mitręga (sam.)

Skrzyczne Lipowa – Stal-Śrubiarnia II Żywiec 3:4 (1:2)
Gole: Wiewióra (2), Filipowicz – Pułka (2), Hernas, Dziadkowiec

TABELA / TERMINARZ