Mecz bez historii – tak można streścić konfrontację bielszczan z jednym z outsiderów KRISPOL 1. ligi. Na pochwałę zasługuje jednak to, że zawodnicy BBTS-u podeszli do tego spotkania z odpowiednią motywacją, którą utrzymywali przez wszystkie 3 sety. 

Początkowe fragmenty spotkania nie zwiastowały jednak dominacji BBTS-u. Gra toczyła się w wyrównanym tempie do wyniku 8:8. Czas działał na korzyść podopiecznych Harry’ego Brokkinga. Wyśmienita seria zagrywek Michała Makowskiego pozwoliła BBTS-owi objąć prowadzenie 14:10. Gospodarze do końca partii kontrolowali przebieg spotkania, a wyniki 25:18 ustanowił sprytną "kiwką" Mateusz Frąc. 

W kolejnym secie celne ataki Makowskiego i Olega Krikuna dały BBTS-owi czteropunktowe prowadzenie (11:7). Zespół z Głogowa w żaden sposób nie był w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanym bielszczanom, których przewaga stale rosła (14:9).  Wygraną w tym secie przypieczętował asem serwisowym Makowski 25:16.

Ostatni, jak się okazało, set również przebiegał po myśli miejscowych, którzy mimo świetnego rezultatu nie popadli w huraoptymizm i nie dopadła ich dekoncentracja. Owszem, siatkarze BBTS-u nie ustrzegli się w tej partii błędów, aczkolwiek drużyna Chrobrego w żaden sposób nie potrafiła tego wykorzystać. W ostatniej akcji meczu błąd w polu serwisowym popełnił Marcin Brzeziński i BBTS cieszył się ze zwycięstwa w III secie 25:18. 

BBTS Bielsko-Biała - SPS Chrobry Głogów 3:0 (25:18, 25:16, 25:18)

BBTS: Macionczyk, Makowski, Oniszk, Krikun, Kapelus, Hunek, Marek (libero) oraz Frąc, Popik, Piotrowski, Dorosz
Trener: Brokking