Po raz trzeci w tym sezonie na parkiet wybiegną w sobotę siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała. Choć wyzwanie przed bielską drużyną trudne, to jednak dobrego wyniku dla gości wykluczać nie należy.

BBTS VS POLITECHNIKA 31 LC

Już premiera sezonu PlusLigi pokazała, że zespoły skazywane na porażki, oceniając szansę „na papierze”, wcale nie muszą doznawać sromotnych klęsk. BBTS walczył na otwarcie rozgrywek z mistrzem Asseco Resovią i choć przegrał 0:3, to jednak faworytowi postawił się. Dlaczego więc równie zaciętej rywalizacji, może nawet z lepszym finałem, bielszczanie nie mieliby stoczyć w konfrontacji z aktualnym wicemistrzem kraju?

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z BBTS-em mierzyła się całkiem niedawno, w meczu pokazowym w hali pod Dębowcem. Wówczas obie ekipy nie były jednak w swoich pełnych składach. Wygrali przyjezdni, ale to nie świadczy o niczym. Sezon ligowy kędzierzynianie rozpoczęli od pewnego zwycięstwa nad innym z beniaminków, drużyną Czarnych Radom. Ale, gdy ZAKSA udała się do Olsztyna, okazało się, że „maszyna” nie weszła jeszcze na właściwe obroty. Kędzierzynianie przegrali nie zdobywając nawet punktu! Rehabilitacja nadeszła w meczu Ligi Mistrzów. Turecki Galatasaray zespół trenera Sebastiana Świderskiego pokonał 3:0. Pewnie jednak trochę czasu upłynie, zanim zobaczymy ZAKSĘ jako kandydata do medali w pełnej krasie. Potencjał drużyny jest olbrzymi, nijak nie porównywalny do „arsenału” BBTS-u. Paweł Zagumny, Michał Ruciak, Piotr Gacek, Łukasz Wiśniewski czy Marcin Możdżonek to byli bądź aktualni reprezentanci Polski. W składzie jest również wschodząca gwiazda rodzimej siatkówki, atakujący Grzegorz Bociek. Zagraniczny „zaciąg” stanowią z kolei reprezentant Kanady Dan Lewis, Ukrainiec Jurij Gladyr oraz holenderski skrzydłowy Dick Kooy. Na polskie warunki to niemal siatkarski „dream team”...

Co do przeciwstawienia ma bielski „kopciuszek”? Waleczność, zaangażowanie, charakter, ale również siatkarskie atuty. Rywalom z warszawskiej Politechniki, którzy musieli uznać wyższość naszego beniaminka, bielszczanie zademonstrowali trudną zagrywkę, dającą sporą liczbę „łatwych” punktów. BBTS ma też „strzelbę” w osobie czołowego punktującego PlusLigi, Jose Luisa Gonzaleza. I jest to w dodatku zespół nie do końca „rozpisany”, mający w zanadrzu często niezbędny element zaskoczenia. Jeśli podopieczni Janusza Bułkowskiego przeciwnika nie dadzą się zdominować w sobotnim meczu, to wszystko może się zdarzyć. W takich spotkaniach presji bielszczanie żadnej nie mają. Mogą tylko zyskać.

Początek spotkanie 3. kolejki rozgrywek w Kędzierzynie-Koźlu, w sobotę 26 października, o godzinie 17:00.