
Piłka nożna - IV liga
Klęska, pogrom i marsz lidera
Miniona 12. kolejka IV-ligowa nie była szczególnie pomyślna z beskidzkiego punktu widzenia. Komplet zanotowali futboliści liderującego GKS-u i pnącej się w górę tabeli „dwójki” Podbeskidzia, pozostały kwartet kończył swoje potyczki z mniejszym lub większym niedosytem.
Wydarzenie.
Zwycięstwo w 10 minut. Kibice na bielskiej „Górce” opuszczali w niedzielę obiekt rozczarowani. Rezerwy Podbeskidzia wprawdzie strzeliły 4 gole, ale sam mecz z Krupińskim Suszec trwał... 10 minut. Przyjezdni zawitali do Bielska-Białej w składzie 8-osobowym, po przyjęciu czwartego ciosu futboliści „czerwonej latarni” zdecydowali się opuścić plac gry.
Bohater.
Rafał Halat. Korzystając na kłopotach kadrowych w zespole GKS-u były napastnik Koszarawy ma więcej szans na grę i ową sposobność wykorzystuje. W sobotę do siatki trafił dwukrotnie, od razu dodajmy jednak, że oba gole sprezentowali rywale. Zasługą Hałata jest w zasadzie to, że... trafił w światło bramki. Wybór beskidzkiego bohatera kolejki był tym razem wyjątkowo utrudniony.
Plusy i minusy.
+ Łukasz Zaremski przypomniał fanom w Skoczowie, że gole zdobywać potrafi. Najskuteczniejszy piłkarz Beskidu w lidze okręgowej uratował remis swojemu zespołowi przeciwko Szczakowiance.
+ Nie zwalnia tempa lider z Radziechów i Wieprza, który po wygranej w Ruptawie „odjechał” konkurentom na kilka punktów. I może już śmiało mrozić szampany na fetowanie mistrza rundy jesiennej w IV lidze śląskiej.
+ Po raz pierwszy w tym sezonie w górnej połówce tabeli znalazła się „dwójka” Podbeskidzia, która od przegranych derbów w Skoczowie może pochwalić się serią 7 meczów bez porażki.
+ Emocje w IV lidze rosną, bowiem w najbliższą sobotę czekają na kibiców derby. I to podwójne. „Fiodory” podejmą bielszczan, zaś Spójnia zagra z Beskidem.
– Za nami katastrofalny występ, za który muszę przeprosić kibiców – to słowa Macieja Żaka, trenera LKS-u Czaniec, który w sobotę skompromitował się w starciu domowym z LKS-em Bełk. Klęska 0:5, podobnie jak przywołany komentarz, mówi wszystko.
– Fatalny poziom sędziowania był jedną z przyczyn przegranej Drzewiarza z Iskrą. Jasieniczanie słusznie domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką, strzelili też prawidłowego gola, który przez arbitra Andrzeja Chudego uznany nie został.
Wyniki 12. kolejki:
Beskid Skoczów – Szczakowianka Jaworzno 1:1 (1:1), RELACJA
Concordia Knurów – Polonia Łaziska Górne 4:1 (2:0)
Wilki Wilcza – Spójnia Landek 3:1 (1:1), RELACJA
LKS Czaniec – LKS Bełk 0:5 (0:2), RELACJA
MKS Lędziny – Orzeł Mokre 3:2 (0:0)
Podbeskidzie II Bielsko-Biała – Krupiński Suszec 4:0 (4:0) – mecz przerwany po 10. minutach, RELACJA
Drzewiarz Jasienica – Iskra Pszczyna 0:1 (0:1), RELACJA
Gwarek Ornontowice – Unia Racibórz 1:5 (0:3)
Granica Ruptawa – GKS Radziechowy-Wieprz 1:3 (0:2), RELACJA
Zwycięstwo w 10 minut. Kibice na bielskiej „Górce” opuszczali w niedzielę obiekt rozczarowani. Rezerwy Podbeskidzia wprawdzie strzeliły 4 gole, ale sam mecz z Krupińskim Suszec trwał... 10 minut. Przyjezdni zawitali do Bielska-Białej w składzie 8-osobowym, po przyjęciu czwartego ciosu futboliści „czerwonej latarni” zdecydowali się opuścić plac gry.
Bohater.
Rafał Halat. Korzystając na kłopotach kadrowych w zespole GKS-u były napastnik Koszarawy ma więcej szans na grę i ową sposobność wykorzystuje. W sobotę do siatki trafił dwukrotnie, od razu dodajmy jednak, że oba gole sprezentowali rywale. Zasługą Hałata jest w zasadzie to, że... trafił w światło bramki. Wybór beskidzkiego bohatera kolejki był tym razem wyjątkowo utrudniony.
Plusy i minusy.
+ Łukasz Zaremski przypomniał fanom w Skoczowie, że gole zdobywać potrafi. Najskuteczniejszy piłkarz Beskidu w lidze okręgowej uratował remis swojemu zespołowi przeciwko Szczakowiance.
+ Nie zwalnia tempa lider z Radziechów i Wieprza, który po wygranej w Ruptawie „odjechał” konkurentom na kilka punktów. I może już śmiało mrozić szampany na fetowanie mistrza rundy jesiennej w IV lidze śląskiej.
+ Po raz pierwszy w tym sezonie w górnej połówce tabeli znalazła się „dwójka” Podbeskidzia, która od przegranych derbów w Skoczowie może pochwalić się serią 7 meczów bez porażki.
+ Emocje w IV lidze rosną, bowiem w najbliższą sobotę czekają na kibiców derby. I to podwójne. „Fiodory” podejmą bielszczan, zaś Spójnia zagra z Beskidem.
– Za nami katastrofalny występ, za który muszę przeprosić kibiców – to słowa Macieja Żaka, trenera LKS-u Czaniec, który w sobotę skompromitował się w starciu domowym z LKS-em Bełk. Klęska 0:5, podobnie jak przywołany komentarz, mówi wszystko.
– Fatalny poziom sędziowania był jedną z przyczyn przegranej Drzewiarza z Iskrą. Jasieniczanie słusznie domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką, strzelili też prawidłowego gola, który przez arbitra Andrzeja Chudego uznany nie został.
Wyniki 12. kolejki:
Beskid Skoczów – Szczakowianka Jaworzno 1:1 (1:1), RELACJA
Concordia Knurów – Polonia Łaziska Górne 4:1 (2:0)
Wilki Wilcza – Spójnia Landek 3:1 (1:1), RELACJA
LKS Czaniec – LKS Bełk 0:5 (0:2), RELACJA
MKS Lędziny – Orzeł Mokre 3:2 (0:0)
Podbeskidzie II Bielsko-Biała – Krupiński Suszec 4:0 (4:0) – mecz przerwany po 10. minutach, RELACJA
Drzewiarz Jasienica – Iskra Pszczyna 0:1 (0:1), RELACJA
Gwarek Ornontowice – Unia Racibórz 1:5 (0:3)
Granica Ruptawa – GKS Radziechowy-Wieprz 1:3 (0:2), RELACJA