Wisła Strumień gra już tylko o prestiż i honor, spadek jest bowiem nieunikniony. Beniaminkowi z Pewli Małej degradacja nie grozi, ale także pozostała mu gra o prestiż i honor. blo_logo

Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy już w 9. minucie wyszli na prowadzenie. Do prostopadłego podania wyskoczył zza pleców obrońców Adam Kozielski i nie dał szans Markowi Michalczykowi na skuteczną interwencję. Chwilę później zawodnicy z Pewli Małej cieszyli się z drugiego gola, którego sprezentował im golkiper Wisły. Bramka a'la Artur Boruc w meczu z Irlandią została zapisana na konto Jakuba Ogiegło. - Fatalnie rozpoczęliśmy ten mecz. Porażka w ostatniej kolejce dała chyba znać o sobie. Zabrakło koncentracji, ambicji i chęci. Ciężko się gra, gdy jest się świadomym spadku. Rywalom zagroziliśmy przed przerwą tylko raz – ocenia rozczarowany Bogusław Skęczek, opiekun Wisły Strumień. Raz, ale skutecznie, można by rzec. W 37. minucie Dariusz Indyk wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i głową pokonał Daniela Dybczaka. Wcześniej trzeciego gola dla przyjezdnych zdobył Tomasz Muś, a w ostatniej akcji premierowej odsłony gospodarzy dobił... golkiper LKS-u z Żywiecczyzny. Dybczak wykorzystał rzut karny.

- W przerwie padły mocne słowa i druga połowa była w naszym wykonaniu odrobinę lepsza, ale losów spotkania nie odwróciliśmy. Popełniamy zbyt dużo błędów, żeby myśleć o korzystnych rezultatach. Do końca sezonu pozostały trzy mecze. Powalczymy – dodaje nasz rozmówca. Błędów Wisła w tym spotkaniu popełniła rzeczywiście sporo. Niektóre z nich kosztowały ją bramki, jak choćby ten z pierwszej połowy czy ten, po którym trafienie numer pięć dla beniaminka zapisał na swoim koncie Mariusz Kosibor. W tej sytuacji obrońca próbował zagrać piłkę do własnego bramkarza, ale uczynił to zbyt lekko. Autorem drugiego gola dla zespołu ze Strumienia, przy stanie 1:4 był Indyk. Najlepszy zawodnik gospodarzy ponownie głową skierował futbolówkę do celu.

Wisła Strumień – LKS Pewel Mała 2:5 (1:4) 1:0 Kozielski (9') 2:0 Ogiegło (14') 3:0 Muś (35') 1:3 Indyk (37') 1:4 Dybczak (45', z rzutu karnego) 2:4 Indyk (53') 2:5 Kosibor (78')

Wisła: Michalczyk (46' Gruszczyński) – Markiton (46' Lang), Polit, Potrząsaj, Szczerbiak, Kotkowski (60' Szczęsny), Janota, Różankowski, Wiak, Niebisz, Indyk (88' Jodłowiec), Trener: Skęczek

Pewel Mała: Dybczak - Gruszka, Sadio, Gazurek, Muś (84' Dybek), Jędrzejas, Jurasz, Musepa (70' Majerz), Ogiegło, Kosibor, Kozielski, Trener: Maciejewski