
Wyrównany bój z I-ligowcem
Od sparingowej potyczki z I-ligowym Zagłębiem Sosnowiec rozpoczęli okres przygotowawczy piłkarze Rekordu Bielsko-Biała.
Obie ekipy są na zupełnie różnych etapach przygotowań: dla Zagłębia był to ostatni sparing przed ligą, "rekordziści" z kolei tą konfrontacją rozpoczęli okres przygotowawczy. Jeśli chodzi natomiast o stricte wydarzenia boiskowe, to wszystko co najważniejsze, miało miejsce w pierwszej części spotkania. Jako pierwsi "cios" wymierzyli bielszczanie, gdy w 23. minucie Szczepan Mucha skutecznie dobił uderzenie jednego z testowanych zawodników. Kilka chwil wcześniej minimalnie szczęścia zabrakło po uderzeniu głową napastnikowi, również o statusie testowanego w szeregach Rekordu.
Nieco ponad 10 minut trwała radość Rekordu z prowadzenia. W 35. minucie do remisu doprowadził Mateusz Popczyk, który przytomnie dopadł do piłki odbitej od słupka. Bramkę "do szatni" i jak się później okazało na wagę zwycięstwa zdobył dla Zagłębia ładnym uderzeniem w tzw. krótki róg Tymoteusz Klupś.
Druga połowa miała zgoła odmienny obraz. Może i tempo gry nie było złe, ale już jakość pozostawiała wiele do życzenia. Jeśli chodzi o sytuacje bramkowe, bielszczanie mieli kilka okazji do doprowadzenia do remisu, lecz finalnie wynik sprzed przerwy nie uległ zmianie.