Bielszczanie po raz pierwszy zaprezentowali się przed własną publicznością po powrocie do PlusLigi. Zrobili to w wyśmienitym stylu!

bbts zaksa

Pierwszy set sobotniego spotkania złożyć należy na karb debiutanckiej tremy we własnej hali. Gospodarze bardzo słabo przyjmowali zagrywki rywali i nie potrafili zatrzymać atakującego ze skrzydła Rumuna Adriana Gontariu. Praktycznie tylko Jose Luis Gonzalez potrafił odpowiadać stołecznym. Na przerwach technicznych BBTS przegrywał 4:8 i 10:16, by ostatecznie „uzbierać” 18 „oczek”.

Znaczącą poprawę, zwłaszcza w kontekście wyniku, przyniosła następna odsłona meczu. Po znakomitej zagrywce Argentyńczyka w bielskich barwach, miejscowi odskoczyli na 12:9. I gdy tylko ekipa z Warszawy „podgoniła” rezultat, właściwe środki znajdywali bielszczanie. Warszawianie popełniali sporo błędów własnych, dłużni nie pozostawali gospodarze, ale za trzecią piłką setową, po zepsutej zagrywce Mateusza Sacharewicza, cieszyli się z premierowego seta w bieżącym sezonie.

Na dobre siatkarskie emocje rozgorzały w dalszej części meczu. Kiedy siatkarze Politechniki uzyskali bezpieczną przewagę kilku punktów (13:9, 16:12), wydawało się, że skuteczność Gonzaleza nie wystarczy do postawienia się rywalom. Po drugiej obowiązkowej przerwie podopieczni Janusza Bułkowskiego zerwali się do fantastycznego pościgu. Kolejne „czapy”, następnie zaś dwa asy serwisowe Macieja Fijałka, dały bielszczanom prowadzenie 22:18. Przy wyniku 24:21 gospodarze mieli aż trzy piłki setowe, ale „ciśnienia” w ataku nie wytrzymał Bartosz Bućko. W grze „na przewagi” gospodarze zachowali zimną krew. Kontrę wykorzystał wreszcie Michał Błoński i BBTS triumfował 29:27. Premierowy punkt był wówczas gwarantowany.

Na tym beniaminek PlusLigi nie poprzestał. Bardzo dobra praca bloku, niezłe zagrywki i pewność Gonzaleza. Te atuty sprawiły, że BBTS prowadził 17:13. Goście ani myśleli odpuścić, na moment przejęli inicjatywę, jednak w decydujących momentach to akademikom z Warszawy zadrżała ręka. Wynik 3:1 to nic innego, jak premierowe punkty po powrocie do siatkarskiej elity!

BBTS Bielsko-Biała - AZS Politechnika Warszawska 3:1 (18:25, 25:21, 29:27, 27:25)

BBTS: Fijałek, Gonzalez, Buniak, Stojković, Kokociński, Błoński Swaczyna (libero) oraz Vlk, Kwasowski, Bućko, Kalembka Trener: Bułkowski