
Beniaminkowie imponują
Beniaminkowie w bielskiej A-klasie nie przestają imponować. KS Bestwinka lideruje i nadal zwycięża, z kolei Wilamowiczanka pokonała w miniony weekend jednego z kandydatów do mistrzostwa, ekipę z Ligoty.
Owoce dobrego okresu przygotowawczego
LKS Ligota do spotkania z Wilamowiczanką przystąpiła głodna rehabilitacji. Przypomnijmy, iż wcześniej uległa ona ekipie z Bestwinki. Wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z jej planem. LKS do przerwy prowadził 1:0, jednak po zmianie stron reakcja Wilamowiczanki była wzorowa. Już do 60. minuty zdołali oni wyprowadzić wynik na 3:1 na ich korzyść, który utrzymał się do końca spotkania - Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz. Pierwsze 15 minut było dobre w naszym wykonaniu, mieliśmy trzy dogodne okazje. Później to rywal zaczął przejmować inicjatywę. Po przerwie jednak dobrze zareagowaliśmy za co należą się chłopakom słowa uznania. Dobrze przepracowaliśmy zimowy okres. Frekwencja jak na warunki a-klasowe była bardzo dobra i to mam nadzieję, że będzie przynosić owoce - mówi Łukasz Janik, trener Wilamowiczanki.
Lider się nie zatrzymuje
Napędzony zespół z Bestwinki nie zatrzymuje się. Lider, a zarazem beniaminek, bielskiej A-klasy kontynuuje zwycięski marsz. W minioną niedzielę podopieczni Marcina Sztorca wygrali z Żarem 2:0 - wszystkie gole padły w pierwszej części meczu. - Byłem na tym spotkaniu. Fajnie, że KS wszedł do A-klasy i pokazał, że można liczyć się w tych rozgrywkach. Wygrali bezpośredni mecz na szczycie i teraz podtrzymali formę. Tak naprawdę, to spotkanie już do 30. minuty zostało rozstrzygnięte. KS objął dwubramkowe prowadzenie, a później kontrolował jego przebieg. Żar jednak fajnie zaatakował w drugiej połowie i należą im się słowa pochwały, bo nie schowali głowy piasek tylko szukali swojej szansy - relacjonuje nasz rozmówca.
Zaskoczenia?
W pozostałych meczach, KS Bystra wygrał z Pionierem 1:0 po golu Doriana Machalicy. Co warte podkreślenia, KS kończył mecz w niedowadze. "Dwójka" LKS-u Czaniec zwyciężyła 2:1 na niełatwym terenie, jakim jest Kaniów. Nie zaznali przełamania natomiast zawodnicy z Wapienicy, którzy ulegli "dwójce" GLKS-u 0:3. Podziałem punktów zakończył się z kolei pojedynek Orła z Zaporą Porąbka. - Graliśmy z Zaporą i jest to dobra drużyna. Jedno zwycięstwo, przełamanie i będzie zupełnie inna optyka na tę drużynę. Poza tym, GLKS II u siebie zawsze jest groźny. Myślałem z kolei, że Pionier po ostatniej wygranej z LKS-em II Czaniec pójdzie za ciosem. Tak się jednak nie stało i KS mimo gry w niedowadze dowiózł korzystny wynik do końca - ocenia Janik.
Wyniki 16. kolejki:
Wilamowiczanka Wilamowice - LKS Ligota 3:1 (0:1)
Bramki: Rosner, Czylok, Szymański - Czerpak
Pionier Pisarzowice - KS Bystra 0:1 (0:1)
Bramka: Machalica
Przełom Kaniów - LKS II Czaniec 1:2 (0:1)
Bramki: K. Góra - Brandys, Brandys
Orzeł Kozy - Zapora Porąbka 1:1 (1:0)
Bramki: Jurecki - Czekaj
GLKS II Nacomi Wilkowice - Zapora Wapienica 3:0 (1:0)
Bramki: Wrona, Wrona, Czadankiewicz
KS Bestwinka - Żar Międzybrodzie Bialskie 2:0 (2:0)
Bramki: Miroski, Sztorc