Jako pierwsza rozbrat z bielskim klubem oznajmiła rozgrywająca Nicole Edelman. Amerykanka związała się z francuskim Vandoeuvre Nancy.

Okazało się, że również podobny kierunek zagraniczny obrała podstawowa atakująca BKS-u Carly DeHoog. Po leworęczną zawodniczkę, tylko przez sezon reprezentującą bielskie barwy, sięgnął słynny Racing Club de Cannes, należący do ligowej czołówki żeńskiej siatkówki we Francji. - W tym sezonie mieliśmy pewne trudności, ale jestem dumna z odporności i siły, które zespół pokazał, gdy było ciężko. Na pewno będę pielęgnować relacje, które nawiązałam z moimi wspaniałymi koleżankami z drużyny. Jestem bardzo wdzięczna za czas, jaki poświęcili trenerzy, aby pomóc mi stać się lepszą siatkarką - zakomunikowała DeHoog na pożegnanie z zespołem z Bielska-Białej.

Biorąc pod uwagę kadrę BKS-u z sezonu poprzedniego pozostała w niej już tylko jedna "stranieri". To Czeszka Andrea Kossanyiova. Co ciekawe, jej dalsze występy nad Białą nie są na ten moment przesądzone. Jednocześnie według informacji naszego portalu siatkarki zagraniczne, prawdopodobnie dwie, w talii trenera Bartłomieja Piekarczyka na nowy sezon znajdą się. Poważnym i całkiem realnym osłabieniem może natomiast okazać się odejście podstawowej punktującej drużyny Olivii Różański.