Liczą się punkty

Powyższe stwierdzenie dobrze pasuje do lidera z Węgierskiej Górki, który odniósł zwycięstwo i zachował nikłą przewagę w tabeli, choć gole strzelał dopiero w doliczonym czasie gry konfrontacji z „dwójką” GKS-u. – Lider się męczy, ale zwycięstwa dla siebie jakoś przepycha. Tak też można, bo finalnie to właśnie punkty się liczą. Trener Robert Sołtysek wykonuje bardzo dobrą robotę, ma niewielu zawodników do dyspozycji i ciężko jakieś ubytki zastępować. Widziałem wiosną 3 mecze zespołu z Węgierskiej Górki i rzuca się w oczy, że gra mądrze – ocenia Piotr Raczek, prezes klubu z Leśnej.

„Dwójka” najpewniejsza

Spośród zespołów zaliczanych do ścisłej czołówki w sposób najbardziej przekonujący po punkty sięgnęły rezerwy Orła Łękawica. Kluczowe dla uzyskania komfortowej przewagi nad Muńcołem Ujsoły okazały się trafienia Filipa Żuchniewicza z 45. i 62. minuty. – Już po strzelcach goli można stwierdzić, że wzmocnienia o zawodników z przeszłością IV-ligową dużo dają młodzieży. W naszym meczu z Orłem było podobnie, bo w pierwszej połowie ta drużyna prezentowała ładny i skuteczny futbol. To chyba najlepiej grający aktualnie zespół w naszej lidze i ten, który na mistrza zasługuje – mówi sternik LKS Leśna, po czym w kontekście walki o tytuł dodaje: – Nie ma zarazem drużyny w tym sezonie a-klasowym, o której można by powiedzieć, że spokojnie poradzi sobie w wyższej lidze.

Łeb w łeb

Magura Bystra i Sokół Słotwina mają w dorobku po 39 „oczek”, a w tym identyczny bilans 12 zwycięstw, 3 remisów i 4 porażek. Plasują się tuż za czołowym duetem i mają swoje aspiracje.

– Byłem na meczu w Czernichowie. Gospodarze zasłużyli przynajmniej na punkt, bo gorszym zespołem nie byli. Mecz z nami najwyraźniej totalnie im nie wyszedł. A Magura? Jej atutem jest jednak własne boisko, natomiast nic rewelacyjnego nie prezentuje. Jak tylko kogoś w składzie brakuje, to jest to od razu widoczne – klaruje Raczek. Magura triumfowała finalnie po bramce Macieja Figury z 91. minuty, kiedy ziściła się klasyczna remontada. Po 50. minutach to outsider sensacyjnie prowadził po celnych strzałach Wojciech Jasiewicz.

Triumf Sokoła w derbach ze Skrzycznem Lipowa to zasługa 2 asyst Damiana Stawickiego i w obu przypadkach egzekucji rezerwowego Michała Garncarczyka. – Od 1,5 roku, jak przyszli do klubu Przemek JuraszBartek Jakubiec, to ta drużyna zyskała jakość. Na papierze zdecydowanie może liczyć się w grze o awans – twierdzi nasz rozmówca.

Zespół w budowie

W Leśnej tymczasem nastroje uległy wyraźnej poprawie – w ślad za efektownym zwycięstwem 7:1 w Czernichowie, przyszła domowa wygrana 4:1 nad Jeleśnianką Jeleśnia. W 3. minucie wynik otworzył Mikołaj Kołodziej, który dobił uderzenie Grzegorza Rzeszótki. Po kwadransie podwyższył Kacper Jakubiec, a gra wyrównała się, gdy podopieczni Tomasza Sali postarali się o gola kontaktowego. Pewność piłkarze LKS-u zyskali wraz z bramką autorstwa Dominika Semli, ładnie mierzącego po dalszym słupku. Nie zemścił się zarazem na gospodarzach zmarnowany rzut karny przez Kajetana Lacha. – Odblokowaliśmy się po meczach z Metalem i Maksymilianem, w których gorsi nie byliśmy od przeciwników, ale szczęście nam nie sprzyjało. Teraz gramy z zespołami będącymi w naszym zasięgu, więc powinno być lepiej. Niektórzy widzieli już nas w roli zespołu broniącego się przed spadkiem, ale potencjał mamy o wiele większy. Generalnie jesteśmy w takim okresie przejściowym budowy drużyny na nowy sezon, by walczyć o coś więcej – zauważa Piotr Raczek.

Co jeszcze z minionego weekendu wieńczącego piłkarską „majówkę” warto odnotować? W starciu beniaminków Góral Żywiec wreszcie znalazł sposób na Grapę Trzebinia, z którą w ostatnich 2 latach regularnie przegrywał. Teraz szalę wygranej przechylili gospodarze na swoją stronę w samej końcówce spotkania. W Ciścu po komplet sięgnął Beskid Gilowice, a rolę główną odegrał Bartosz Sala z dubletem na koncie. Ciężko jednak spodziewać się, by ta drużyna zdołała jeszcze podłączyć się do rywalizacji o prymat w A-klasie na Żywiecczyźnie.

Wyniki 19. kolejki:
Metal Węgierska Górka – GKS II Radziechowy-Wieprz 2:0 (0:0)
Magórka Czernichów – Magura Bystra 2:3 (1:0)
Skrzyczne Lipowa – Sokół Słotwina 0:2 (0:0)
Góral Żywiec – Grapa Trzebinia 3:1 (1:0)
LKS Leśna – Jeleśnianka Jeleśnia 4:1 (2:1)
Orzeł II Łękawica – Muńcuł Ujsoły 4:1 (1:0)
Maksymilian Cisiec – Beskid Gilowice 1:3 (1:1)

TABELA/TERMINARZ