Po golu Emre Celtica Górale pokonali w swoim pierwszym test-meczu Zagłębie Sosnowiec 1:0. Przez większą część spotkania (mecz został rozegrany w systemie 4x30 min) bielszczanie przewyższali przeciwnika. - Z perspektywy murawy też tak to wyglądało, że dominowaliśmy. Wypracowaliśmy sobie sporo sytuacji strzeleckich, ale brakowało nam skuteczności. Graliśmy dobrze, utrzymywaliśmy się przy piłce, a przeciwnik za nią biegał. Sparing można ocenić na plus - zauważa w rozmowie z klubową telewizją Dominik Frelek

 

 

Zawodnik Podbeskidzia zaznacza jednocześnie, że za drużyną Mirosława Smyły intensywny tydzień. - Mocno trenowaliśmy. Była siłownia, małe gierki i treningi nad koncepcją gry. I choć nogi w tym sparingu były ciężkie, to na pewno zaprocentuje to w meczach ligowych - mówi 21-letni zawodnik, który po zejściu Kamila Bilińskiego w końcówce spotkania w Sosnowcu, pełnił funkcję kapitana. - Fajne wyróżnienie. Jestem bardzo dumny, że mogłem nosić opaskę - zakończył Frelek.