Choć wstęp meczu nie był dla gości dobry, a po błędzie Olega Krikuna istotnie tracili dystans do akademików (12:9), to w momentach najważniejszych zawodnikom z Bielska-Białej ręce nie drżały. Wyrównanie wyniku przy stanie 18:18 nastąpiło po bloku Sergieja Kapelusa, bielszczanie przyjęli wówczas inicjatywę, by skorzystać na finiszu z pomyłek przeciwnika.

Pod kontrolą podopiecznych Harry Brokkinga przebiegał set następny. W nim m.in. przy przewadze przyjezdnych 17:13 trener siatkarzy LUK Politechniki przerwał grę na żądanie, ale nie zmieniło to biegu wydarzeń. BBTS wygrał i tym razem, co wobec świetnej postawy Krikuna w ataku zaskoczeniem nie było.

Również Ukrainiec, łącznie notujący 21 „oczek”, był motorem napędowym poczynań bielskiej drużyny w odsłonie trzeciej. Wspomagał go m.in. przyjmujący Michał Makowski, czy też efektywni w bloku i ataku środkowi – Adrian Hunek i Bartosz Cedzyński. Temu ostatniemu dane było spotkanie zakończyć zbiciem z przechodzącej piłki i ostatecznym rezultatem 25:22. Tak też bielszczanie nie tylko awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski, ale wybornie zrewanżowali się siatkarzom z Lublina za ich wygraną 3:1 w ligowych zawodach pod Dębowcem.

LUK Politechnika Lublin – BBTS Bielsko-Biała 0:3 (21:25, 22:25, 22:25)

BBTS:
Macionczyk, Cedzyński, Kapelus, Krikun, Hunek, Makowski, Marek (libero) oraz Frąc, Popik, Oniszk
Trener: Brokking