Z obozu "Górali" 

– Za bielszczanami bardzo udany weekend. Piłkarze Podbeskidzia dzięki wygranej nad Puszczą Niepołomice dopisali do ligowej tabeli kolejne trzy punkty. – Fajnie, że złapaliśmy taką pewność siebie, bo inaczej byłoby dziś ciężko. Nie ma co ukrywać - wiedzieliśmy, że Puszcza bazuje na fizyczności i to było widać – ocenił Kornel Osyra.

– Ciekawe wydarzenie miało miejsce we wcześniej wspomnianym meczu. Trener Podbeskidzia nie przeprowadził bowiem żadnej zamiany w trakcie spotkania. – Dzisiaj tak się złożyło, że nie dokonałem żadnej zmiany, bo zespół funkcjonował dobrze i uznałem, że nie ma potrzeby robić żadnej zmiany – stwierdził Krzysztof Brede. 

– Kontuzji na treningu doznał w ostatnich dniach Martin Polacek. Do "świątyni" Górali wskoczył Rafał Leszczyński, a ze swych obowiązków w meczu z Puszczą wywiązywał się bez zarzutu. 

– W spotkaniu z Miedzią bielszczanie powalczą o trzecie z rzędu domowe zwycięstwo. 

O rywalu

– Spadkowicz z Ekstraklasy prezentuje obecnie zbliżony poziom do Podbeskidzia, czego dowodem może być identyczny dorobek punktowy (14). 

– Legniczanie w ostatnim meczu zremisowali z Olimpią Grudziądz 2:2. 

– Szaty Miedzi przywdziewa były zawodnik Podbeskidzia i król strzelców z minionego sezonu Valerijs Sabala. Łotewski napastnik jak dotąd ani razu nie zdołał się wpisać na listę strzelców. 

– Miedź Legnica dotychczas w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce mierzyła się z Podbeskidziem Bielsko-Biała pięciokrotnie. Cztery pojedynki ligowe przyniosły legniczanom tylko jeden punkt. 

Przypuszczalny skład Podbeskidzia: R. Leszczyński – Modelski, Bashlai, Osyra, Jaroch, Danielak, Sieracki, Figiel, Sierpina, Nowak, Roginić

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Miedź Legnica 18.09.2019 r. (środa), g. 19:30