Drużyny, jak snajperzy

– Trudno było mocno defensywnie nastawionemu przeciwnikowi strzelić bramkę. Nawet mając ogromną przewagę, jaką uzyskaliśmy w pierwszej połowie, niczego nie wskóraliśmy – to słowa Marcina Sitko, szkoleniowiec Strażaka Dębowiec, który we wtorkowe popołudnie nie zdołał wywiązać się z roli „bitego” faworyta w konfrontacji z imiennikiem z Pielgrzymowic.

Beniaminek postawił faworytowi warunki wymagające. To goście objęli też nieoczekiwane prowadzenie, gdy impet strzelecki podtrzymał Adam Lebioda. Na trafienie snajpera drużyny z Pielgrzymowic odpowiedział najskuteczniejszy dotąd zawodnik w szeregach miejscowych, a mianowicie Eryk Piekar, który wyrównał egzekwując rzut karny. To premierowy w sezonie 2023/2024 zgodny podział łupów. – Gdyby nie to pewnie piłka do siatki nie wpadłaby. Bramka była niczym zaczarowana. Mieliśmy sporo rzutów rożnych, oddawaliśmy strzały, obijaliśmy poprzeczkę... – kontynuuje Sitko.

Mają prawo być rozczarowani

W Dębowcu stratę 2 „oczek” w potyczce z beniaminkiem przyjęto z niedosytem. To zrozumiałe – Strażaka wzmocnili tego lata m.in. Marcin Cieślar, Daniel SikoraJacek Juroszek, którzy mieli swój udział w awansie LKS-u Goleszów z A-klasy do „okręgówki”. Stawia to ten zespół w wąskim gronie kandydatów do tytułu. – Nikt nas na wyraźnego faworyta ligi nie wskazał, ale sami założyliśmy sobie pewne cele. Jesteśmy mocniejsi kadrowo i mówimy wprost – chcemy wygrać ligę – podkreśla stanowczo szkoleniowiec ekipy z Dębowca.

O rozczarowaniu słyszy się i w Pogórzu. Spadkowicz z ligi okręgowej doznał w świąteczny wtorek iście szokującej domowej porażki 2:4 z Cukrownikiem Chybie, a katem okazał się notujący hat-tricka Konrad Michalski. – Byłem na tym meczu i mógł on ułożyć się inaczej, gdyby gospodarze nie zmarnowali rzutu karnego (Krzysztof Kałuża uderzył niecelnie – przyp. red.). Cukrownik zastosował niesamowicie wysoki i mocny pressing, w drugiej połowie zaczynało brakować sił, a gospodarze zdołali rozmiary porażki zmniejszyć – opowiada nasz rozmówca.

Ze zwrotami akcji

Od wygranej sezon zainicjował Beskid Brenna. Łatwo jednak podopieczni Przemysława Meissnera nie mieli. Dwoił się i troił Michał Grześ (2 gole i asysta), identycznie Arkadiusz Tarasewicz (gol i 2 asysty), ale Błękitni Pierściec do samego końca toczyli bój „na styku”. – W Brennej mają swoją filozofię i do końca niczego przewidzieć nie można w przypadku tej drużyny. Może zbytnio zlekceważyli przeciwnika? – zastanawia się trener Strażaka.

A skoro o zwrotach akcji mowa, to o niedosycie mogą mówić piłkarze z Pruchnej i Rudnika. Jedni i drudzy w swoich spotkaniach w roli zespołów przyjezdnych prowadzili, ale premierowych w sezonie punktów nie dopisali. Orzeł odwrócił losy meczu korzystając z doświadczenia kluczowych zawodników, w Kończycach Małych ponownie błyszczał letni nabytek Alan Pastuszak (2 gole). Wraz z Błyskawicą Kończyce Wielkie i wspomnianym już Cukrownikiem, piłkarze LKS-u okupują po 2. kolejkach a-klasowe „pudło”.

Wyniki 2. kolejki:
LKS Pogórze – Cukrownik Chybie 2:4 (0:3)
Beskid Brenna – Błękitni Pierściec 4:3 (2:1)
Strażak Dębowiec – Strażak Pielgrzymowice 1:1 (0:0)
Zryw Bąków – Błyskawica Kończyce Wielkie 1:7 (1:3)
Orzeł Zabłocie – LKS Rudnik 4:2 (1:2)
LKS Kończyce Małe – LKS '99 Pruchna 3:2 (1:1)

TABELA/TERMINARZ

– W normalnych okolicznościach wskazałbym na zwycięstwo Beskidu w Pielgrzymowicach, ale własne boisko i defensywny sposób gry Strażaka mogą sprawić gościom problemy. Remis mnie nie zaskoczy.

Bardzo ciekawie będzie w Chybiu. Cukrownik na razie swoje mecze wygrywa i potwierdza to, że może należeć do czołówki ligi. Ale zespół z Kończyc Małych wydaje się kadrowo mocniejszy. Na niego stawiam.

Dyspozycja dnia zdecyduje o wyniku w Rudniku. Gospodarze może jakiegoś olbrzymiego potencjału nie mają, ale potrafią napsuć krwi właściwie każdemu zespołowi, z którym rywalizują. Może być różnie, ale typuję podział zdobyczy.

Bez punktów jest zespół z Pruchnej, ale rywali miał dotąd mocnych. Musi zacząć punktować, jak najszybciej i mimo że Orzeł Zabłocie źle nie wygląda, to gospodarze powinni zwyciężyć. Taki typ zabezpieczam podpórką na remis.

Iskra to niewygodny rywal. W 2. kolejce pauzowali, więc możliwe, że będą wypoczęci będą. To ważne, bo maraton w upałach daje mocno w kość. Nie mam wątpliwości, że ekipa z Iskrzyczyna postawi się faworytowi z Pogórza, który ma być personalnie trochę osłabiony w ten weekend. Może będziemy świadkami niespodzianki w postaci remisu? Gdybym miał przyznać więcej szans którejś z drużyn to byliby to przyjezdni.

Zagramy z liderem, więc zmotywowani będziemy, aby na specyficznym boisku zdobyć punkty. Jesteśmy optymistycznie nastawieni. Jedziemy po komplet punktów i tego się będziemy trzymać w każdym spotkaniu – także tym wyjazdowym z Błyskawicą, która swoją jakość co sezon utrzymuje.


Program 3. kolejki:

19.08.2023 r. (sobota), g. 17:00
Strażak Pielgrzymowice – Beskid Brenna (g. 16:00)
Błyskawica Kończyce Wielkie – Strażak Dębowiec
Cukrownik Chybie – LKS Kończyce Małe

20.08.2023 r. (niedziela), g. 17:00
LKS '99 Pruchna – Orzeł Zabłocie (g. 16:00)
Iskra Iskrzyczyn – LKS Pogórze
LKS Rudnik – Zryw Bąków

Błękitni Pierściec – pauza