Ekipa z Kaniowa pod wodzą nowego trenera nie miała nawet czasu przejść w zimowy sen. Po krótkiej przerwie świąteczno-noworocznej kaniowianie od razu wrócili do treningowego reżimu. – To, co zastałem w Przełomie to przede wszystkim wspaniałe warunki do pracy, świetna sala, ludzie chętni do pracy oraz zaangażowani działacze. Cały grudzień spotykaliśmy się w hali, teraz również wróciliśmy do treningów, lecz dopiero od 1 lutego zaczniemy okres przygotowawczy "na serio". Odczucia mam więc pozytywne, jedyne do czego można się przyczepić, to ilość punktów w tabeli – mówi w rozmowie z naszym portalem Tomasz Świderski, trener Przełomu. 

No właśnie, drużyna z Kaniowa stoi przed niełatwym wyzwaniem, jakim jest utrzymanie w "okręgówce". Mimo niekorzystnej sytuacji w tabeli w Kaniowie optymizmy nie brakuje. – Nie będę mówić sloganami, ale wierzę, że dzięki rzetelnej pracy w zimie uda się utrzymać. Nie takie rzeczy w życiu widziałem w piłce nożnej. Jeżeli ta grupa, która jest będzie regularnie pracowała, może przynieść to owoce – ocenia Świderski. 

Przełom zazna jednego, ale to znaczącego ubytku. Wiosną na boiskach "okręgówki" nie zobaczymy doświadczonego Bartłomieja Koniecznego.