Podczas ostatniego dnia przedsezonowego zgrupowania we Wronkach Damian Chmiel, czołowy zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała uszkodził kości śródstopia i palca. Kontuzja wyklucza udział pomocnika w poniedziałkowej konfrontacji „Górali” z Lechią Gdańsk. Chmiel w rozmowie z naszym serwisem ocenił przebieg rehabilitacji kontuzjowanej stopy. Pokusił się także o kilka słów na temat potencjału zespołu u progu nowego sezonu. chmiel damian Podczas pobytu we Wronkach podopieczni Czesława Michniewicza rozegrali cztery test-mecze, podczas ostatniego z nich, z Olimpią Grudziądz, kontuzji stopy doznał Damian Chmiel. Wyrok? Trzy tygodnie przerwy. - Niestety miałem pecha. W ostatni dzień zgrupowania przytrafiła mi się kontuzja. Wiadomo, że dla piłkarza to jest fatalny moment. Rehabilitacja przebiega pomyślnie. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Chciałby jak najszybciej wrócić do zajęć, ale niektórych rzeczy nie przeskoczę. Czeka mnie jeszcze minimum tygodniowy rozbrat z piłką. Trenuje obecnie w siłowni, wykonuje ćwiczenia stacjonarne. Czasu nie marnuje – z optymizmem w głosie stwierdza Chmiel.

Podbeskidzie w minioną środę rozegrało ostatni sparing przed startem sezonu. „Góral” grając w eksperymentalnym składzie pokonali rybnicki ROW 3:2. Nasz rozmówca niechętnie, ale wyraził swoją opinię na temat tego spotkania. - Nie lubię mówić o grze kolegów. Ocena ich poczynań należy przed wszystkim do trenera. Początek nie był najlepszy, ale z minuty na minutę nasza gra wyglądała coraz lepiej. Efektem tego były trzy bramki oraz zwycięstwo. ROW pokazał się z bardzo dobrej strony. W naszym zespole zabrakło zawodników, którzy w zeszłym sezonie stanowili o jego sile. Pojawiło się za to kilku testowanych piłkarzy. Mecz na pewno należy ocenić pozytywnie.

Podczas krótkiej przerwy pomiędzy rozgrywkami w Bielsku-Białej doszło do kilku roszad personalnych. Drużynę opuścił Robert Demjan, pojawiło się za to kilku młodych zawodników oraz rutyniarze. Jak te zmiany wpłyną na postawę zespołu? - Trener Michniewicz miał bardzo mało czasu. W trakcie przygotowań testowanych było sporo kandydatów do gry w Podbeskidziu. Przed obozem, w jego trakcie i po nim, rotacja była bardzo duża. Nasze szeregi zasilili Wojtek Szymanek i Rudolf Urban, dwaj doświadczenie piłkarze. Zarząd i sztab szkoleniowy działał dwutorowo. W zespole pojawili się bowiem także młodzi zawodnicy, m.in. dwójka chłopaków z Legii. Jedni i drudzy powinni pozytywnie wpłynąć na naszą grę. Jest jeszcze Krzysiek Chrapek. Miał dłuższy rozbrat z piłką, ale myślę, że będzie realnym wzmocnieniem. Najważniejsze jest to, że trzon zespołu pozostał. Solidnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy i jesteśmy gotowi. Jak zawsze boisko zweryfikuje nasze możliwości – mówi pomocnik bielskiego klubu, który przyznaje, iż celem na ten sezon jest zajęcie miejsca w pierwszej ósemce. - Chcemy dobrze rozpocząć rozgrywki. Pamiętamy co było rok temu. Zarząd nie przedstawił nam konkretnego celu, na ten temat nie było jeszcze rozmów. Myślimy oczywiście o pierwszej ósemce, zapewne jak wszystkie ligowe zespoły. Gra w strefie spadkowej to niepewność i nerwówka, natomiast w mistrzowskiej komfort i możliwość rozegrania dodatkowych spotkań z najlepszymi. Cel, podobnie jak nasz potencjał, zweryfikuje liga.