Wisła Kraków była półfinałowym rywalem Rekordu Bielsko-Biała. Drużyna z Cygańskiego Lasu z aktualnym mistrzem Polski walczyła o awans do finału Pucharu Polski. Zasłużyli na awans do finału Pucharu Polski podopieczni żegnającego się z pracą w klubie z Cygańskiego Lasu Andrei Bucciola. Bielszczanie na grę o złoto zapracowali sobie przede wszystkim dobrą postawą w pierwszych minutach premierowej odsłony. Nie minął kwadrans, a Rekord po trafieniu Artura Pawłowskiego i dwóch golach Wojciecha Łysonia prowadził 3:0. Dobry początek zaowocował końcowym sukcesem, na który „rekordziści” zapracowali. Druga połowa? Bramki Marcina Czecha dla Wisły i Piotra Bubca dla Rekordu na samym finiszu potyczki obrazu rywalizacji nie zmieniły. „Biało-zieloni” zasłużenie awansowali. Rehabilitacja za nieudany sezon w połowie udana. Jutro Rekord w finale Pucharu Polski zmierzy się z Pogonią Szczecin, która w drugim połfinale pokonała 5:4 Gattę Zduńska Wola, choć do przerwy to rywale dysponowali dwubramkową zaliczką. Wisła Krakbet Kraków – Rekord Bielsko-Biała 1:4 (0:3) 0:1 Popławski (4') 0:2 Łysoń (6') 0:3 Łysoń (11') 1:3 Czech (36') 1:4 Bubec (40') Rekord: Brzenk - Janovsky, Machura, Mentel, Dura, Szłapa, Popławski, Łysoń, Marek, Szymura, Polasek, Bubec, Sojka, Waszka Trener: Bucciol Źródło: własne/bts.rekord.com.pl