
Wszystko jasne do przerwy
Bez większych problemów poradzili sobie z IV-ligowcem z Bełku w sparingowej potyczce zawodnicy Rekordu Bielsko-Biała.
To był już drugi mecz kontrolny "rekordzistów" przed startem nowego sezonu. Kilka dni wcześniej bielszczanie pokonali 2:1 rezerwy Cracovii. Dobrą dyspozycję podopieczni Dariusza Mrózka pokazali również i w towarzyskiej konfrontacji z IV-ligowym Decorem Bełk.
Premierowa odsłona spotkania toczyła się pod dyktando biało-zielonych. W parze z optyczną przewagą poszły także gole. W 13. minucie wynik spotkania otworzył Marek Sobik, który z zimną krwią wykorzystał dogranie od Tomasza Nowaka. 20 minut później było już 2:0, gdy Szymon Wróblewski w swoim stylu celnie przymierzył w tzw. długi róg. Tuż przed końcem pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się testowany zawodnik, wykańczając dośrodkowanie z boku boiska od Kamila Żołny.
Jak się okazało było to ostatnie trafienie w tym meczu. Po zmianie stron trener Mrózek wymienił całą jedenastkę. I choć przewaga Rekordu wciąż była niepodważalna, to jednak skuteczności brakowało w szeregach bielszczan.