Premierowa odsłona spotkania nie należała do ciekawych. Obie ekipy sprawiały wrażenie zmęczonych trudami sezonu. Sytuacji bramkowych praktycznie nie było, choć to zawodnicy z Gaci w pierwszych minutach zaprezentowali się z odważnej strony. Nic dziwnego, w końcu mecz z Rekordem był dla nich kluczowy, w walce o utrzymanie. Dziwne jednak, że wola walki Foto-Higieny wyparowała w kolejnych fragmentach gry.

 

Obraz gry radykalnie uległ zmianie po przerwie. Okres nudy z pierwszych trzech kwadransów obie ekipy zrekompensowały widzom i to z nawiązką. Bliscy w 47. minucie objęcia prowadzenia byli przyjezdni, lecz golkiper Rekordu, Jakub Szumera wykazał się dwiema interwencjami najwyższej klasy. Kilka minut później "rekordziści" odpowiedzieli trafieniem Bartłomieja Twarkowskiego, który skutecznie przymierzył pod poprzeczkę. Było to jednak zaledwie preludium do kolejnych goli...

 

 

W 59. minucie indywidualną akcję strzałem w tzw. dłuższy róg sfinalizował Daniel Iwanek. 120 sekund później było już 3:0, gdy Jan Ciućka głową zamkną dogranie Kamila Żołny. W 63. minucie Iwanek spuentował świetny okres gry "rekordzistów" piękną bramką z lewej nogi. Następnie o gola kontaktowego pokusili się goście, którzy wykorzystali błąd Szumery, jednak ostatni akcent strzelecki należał do bielszczan. W 82. minucie Ciućka zrobił pożytek z dogrania Żołny..